Centrum Fanów Symulatorów » Symulatory lotu » DEAD is DEAD
Napisz nowy temat    Odpowiedz do tematu

DEAD is DEAD

Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 69, 70, 71 ... 171, 172, 173  Następny
Autor Wiadomość
ceer


Dołączył: 21 Sie 2001
Posty: 1897
Miasto: Poznan (GG3734938)

Post2003-08-20, 16:32      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Yatzek napisał:
06.09.43

Jeszcze Czary i Ceer w Bf109 jako osłona (?)... ale pomińmy ich wyczyny



Ano wczoraj byl moj wielki come back po dluugiej przerwie, wszystko co wielkie trwa krotko (no, no - czyz to nie prawdziwe? ), totez trwal jakies 5 sekund
Najpierw rzucilo mnie i Czarego od razu w niebo, bez startu, na wysokosc jakichs 1000 metrow. Zaraz okazalo sie tez, ze nie mam dzwieku. Na szczescie natychmiast komp sie zawiesil
Moze kolejnym razem bedzie lepiej...
Oczywiscie, to nie jest raport, bo to nie byl zaden lot
 
Reklamy
^kiler


Dołączył: 09 Maj 2003
Posty: 511
Miasto: Radom

Post2003-08-20, 17:54      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
nic nie trafilem
 
Jaceqp





Post2003-08-20, 19:26      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Hey all - może jeszcze finiszująco nawiążę do tych moich lotów. Jak mówię macie sporo racji że tego dnia trochę się wcinałem no ale to zderzenie nie był oprze ze mnie jakoś zamierzone ani zaplanowane...

Anyway mam nadzieję, że uda mi się opanować moje dzikie rządze i będę wart uznania... Może to było też zasługą tego że poraz pierwszy od X czasu dotrwałem w obu lotach bez rozłączania

A teraz 2ga sprawa... Właśnie zakończyłem montaż nowego okablowania modemowo-telewizyjnego. Obraz jest OK na każdym TV bez względu na to czy necę czy nie (kiedyś było różnie)... Na razie wszystko wygląda obiecująco
Więc jeśli dziś planujecie jakieś loty (tlyko powiedzmy start ok. 23'ej) to chętnie z wami sprawdziłbym stabilność łącza na FB...

pozdr.
Jaceqp
 
Tiges


Dołączył: 17 Sie 2001
Posty: 2233
Miasto: Wrocław/Warszawa

Post2003-08-20, 19:32      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Jaceqp napisał:
Hey all - może jeszcze finiszująco nawiążę do tych moich lotów. Jak mówię macie sporo racji że tego dnia trochę się wcinałem no ale to zderzenie nie był oprze ze mnie jakoś zamierzone ani zaplanowane...


:biere:
 
ceer


Dołączył: 21 Sie 2001
Posty: 1897
Miasto: Poznan (GG3734938)

Post2003-08-21, 00:20      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Lt. Bernhart Weeloff (dowodca jednostki)
Startujemy by oslaniac przestrzen powietrzna nad miateczkiem polozonym na wschod od bazy. Dolot nad cel nie sprawia trudnosci. Polecam ludziom krazyc nad celem, po chwili Stabsfw. Mark Schaefer zglasza 2 rosyjskie maszyny. Rozpoczynamy atak. Rosjanie pojawili sie na Lagach i Hurricanach... Uszkadzam z dziala jednego Laga, jednak ucieka mi w dol, uszkodzenia nie sa grozne. Robie zwrot i wychodze czolowo na Hurricana... Petla i siedze mu na ogonie. Zza moich plecow ida niecelne tracery w kierunku Hurriego, pytam przez radio, bedac 200 metrow za ogonem Hurriego w idealnej pozycji do strzalu, kto prowadzi ostrzal. Nie uzyskujac odpowiedzi otwieram ogien z dziala i trafiam conajmniej dwa razy, widze eksplozje na poszyciu Hurriego. Wyraznie gubi paliwo, ja tymczasem resetuje komp, ktory wlasnie mi sie zawiesil

Zglaszam: conajmniej uszkodzenie 1 Hurricana
 
^kiler


Dołączył: 09 Maj 2003
Posty: 511
Miasto: Radom

Post2003-08-21, 17:19      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
ceer napisał:
Lt. Bernhart Weeloff (dowodca jednostki)

No coz........ .......dowodca jednostki jest blizej nie znana mi osoba...........ale na pewno nie pan panie Lt. Bernhart Weeloff.
Pan o ile mi wiadomo zajmuje stanowisko dowodcy eskadry!!
 
ceer


Dołączył: 21 Sie 2001
Posty: 1897
Miasto: Poznan (GG3734938)

Post2003-08-21, 20:05      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Po takim zwisie rozne rzeczy czlowiekowi przychodza do glowy
 
Rybczy





Post2003-08-21, 20:30      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Wlasnie skonczykem 3 mies lekture lotow. Widze ze sie dzialo,dzialo... Pozdrawiam wszystkich... jak mi sie tylko nowego joya uda skombinowac bedzie jeden wiecej do obciazenia serwera...
 
Snake-


Dołączył: 05 Lis 2001
Posty: 1695
Miasto: Warszawa

Post2003-08-21, 20:34      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
No to kombinuj, kombinuj !

A ta fotka P-40 to jakas wlasnorecznie zrobiona czy z netu ?

I witamy z powrotem
 
^kiler


Dołączył: 09 Maj 2003
Posty: 511
Miasto: Radom

Post2003-08-21, 20:57      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
4.09.1943r.
Zachmurzenie: 2/10 podstawa 800
Zadanie: Patrol przestrzeni powietrznej
Sklad eskadry:
+2 Obfw. Kurt Uhlheim
+3 Obfw. Bert Albrigt
+4 Stabsfw. Gregor Kesselmann
+5 Stabsfw. Albert Griem
+6 Stabsfw. Dieter Dick
Przebieg:
Juz na starcie ta misja zle sie rozpoczela.Zgineli dwaj piloci: Obfw. Kurt Uhlheim i Obfw. Bert Albrigt.Okolicznosci wypadkow nie sa znane.Pozniej juz nic sie nie dzialo.Wypalilismy tylko kupe paliwa a Ruscy sie nawet nie pojawili.Po wyladowaniu dowiedzielismy sie ze nalot odbywal sie mniej wiecej w momencie naszego startu i ze to wywiad nawalil.
Podsumowanie:
Zgineli dwaj piloci.
Brak zwyciestw.
Stabsfw. Klaus Adler
 
Jaceqp





Post2003-08-22, 01:51      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
...ŚRODA...

Cel misji: partol rejonu nad miastem

Opis:
Wystartowaliśmy bez problemów, lot nad wyznaczony obszar nie przysporzył problemów ani niespodzianek. Dopiero po osiągnięciu pozycji natrafiono na siły nieprzyjaciela. Do walki wkroczyły myśliwce LaGG oraz Hurricane. Mając w pamięci ostatnie wydarzenia zrezygnowałem z efektywnej walki - utrzymywałem maszynę nieco wyżej skąd miałem dośc dobry widok na sytuację w walce i skąd w razie kłopotów jednego z naszych pilotów mogłem ew. szybko wkroczyć schodząc lekkim nurkiem. Mimo lekkiego zamieszania nie było większego niebezpieczństwa ze strony nieprzyjaciela gdyż dość szybko został zepchnięty do defensywy. W niedługim czasie wróg został strącony z przestrzeni powietrznej.

Pozostaliśmy jeszcze pewien czas na tym obszarze, ale niczego już nie znaleźliśmy... Wracając do domu rozdzieliliśmy się na 2 grupy. Po drodze napotkałem samotny zabłąkany DB3, do którego ja wraz z kolegą otworzyliśmy ogień. Mimo celnego ostrzału po 5-6 podejściach każdej z maszyn udało nam się (z widocznych uszkodzeń) spowodować jedynie dość obfity wyciek paliwa. W tym czasie dołączyła do nas reszta grupy i wspólnie rozpoczęliśmy masowy aczkolwiek przemyślany ostrzał. Po jednym z kolejnych podejść udało mi się na tyle mocno ostrzelać lewy silnik DB3 że stanął on w płomieniach. Przerwałem ostrzał spodziewając się że wrogi samolot w tym momencie się podda i albo w niedługim czasie eksploduje albo na skutek uszkdzeń załoga opuści pokład.
Odziwo transportowiec leciał nadal rzecz jasna w tym momencie tracąc już wysokość. Mimo ostrzału kilku naszych maszyn pilot zdołał awaryjnie posadzić go na ziemi.
Po tym wróciliśmy już na nasze lotnisko. Misja była udana z powodu zniszczenia maszynwroga oraz powrotu do bazy w komplecie (1 samolot jedynie zakończył lądowanie kapotażem)...

Zniszczenia:
Ostrzelany DB3 (zapalony silnik) - w grze otrzymalem 0.0 punktów, zresztą chyba każdy ostrzelał tego DB3 choć trochę... Więc oficjalne zestrzelenie to chyba za dużo powiedziane ale uszkodzenie lub współzestrzelenie mile w statsach widziane

PS: na screenach nie umieszczam screenów z walki z myśliwcami bo nie wyszły zbyt ciekawe (nie wiele widać). Umieszczę tylko ostrzał DB3 i lądowanie...

pozdr.
Jaceqp
 
Snake-


Dołączył: 05 Lis 2001
Posty: 1695
Miasto: Warszawa

Post2003-08-23, 01:56      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Od razu chcialem zlozyc gratulacje Archiviemu
za to, ze jest pierwszym 'ruskiem', ktory przezyl misje i wrocil do bazy
 
Snake-


Dołączył: 05 Lis 2001
Posty: 1695
Miasto: Warszawa

Post2003-08-23, 02:22      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Data:
9.09.43

Zachmurzenie:
brak

Zadanie:
Patrol nad Noworosyjskiem

Sklad:
Weisse 1 - Stabsfw. Albert Griem
Weisse 2 - Stabsfw. Heiko Steinbach
Weisse 3 - Stabsfw. Mark Schaefer
Weisse 4 - Obfw. Rudolf Sagebrecht

Przebieg:
Nie mogl z nami wystartowac Stabsfw. Griem. Jego maszyna miala defekt i zostala sciagnieta z pasa - musielismy leciec we 3ch, a ja przejalem dowodzenie.
Zaraz po starcie dalismy pelny gaz, gdyz jeszcze przed startem informowano o zblizajacej sie radzieckiej formacji, a do tego jeszcze mielismy opoznienie z powodu awarii prowadzacego. Po drodze minelismy daleko jakas formacje 4 maszyn. Rozkazy jednak mowily jasno dokad mamy sie udac, wiec nie sprawdzilismy kto to byl.
Tuz przed Noworosyjskiem zauwazlismy 3 samoloty na naszej 12tej. Byly troche wyzej, wiec odbilismy w prawo aby miec wiecej czasu na nabranie wysokosci. Po chwili rozpoznalismy sylwetki wrogich P-40 i wywiazala sie walka.
Od poczatku utrzymywalismy przewage i po ktorkiej chwili zepchnelismy Rosjan do defensywy. Ja zaatakowalem prowadzacego, ktory po mojej serii wpadl w korkociag. Ostrzelal go tez moj skrzydlowy, a ja czekalem, az Rosjanim wyprowadzi samolot z przepadniecia. Gdy go wyprostowal, poslalem mu dluga serie, po ktorej wrogi samolot bezwladnie wpadl w plaski korkociag, a jego pilot wyskoczyl na spadochronie. Odprowadzilem wroga wzrokiem do ziemi i ruszylem pomoc kolegom z pozostalymi Rosjanami. Okazalo sie jednak, ze sami sobie poradzili i zglosili po jednym P-40.
Zrobilismy kilka rundek nad miastem, odwiedzilismy rosyjskie lotnisko w Gelendziku (ktore ostrzelal z rakiet Stabsf. Steinbach) i zawrocilismy do bazy, gdyz nie bylo juz sladow Rosjan - znow wycofali sie zanim nadlecielismy... Nasza baza jest za daleko, abysmy mogli efektywnie ochraniac Noworosyjsk, mam nadzieje, ze OKL sie wreszcie o tym przekonalo...
Podczas powrotu baza zameldowala, ze jest atakowana i wskazala kierunek, w ktorym udaly sie Ily-2. Rozdzielilem nasza formacje, zeby objac wiekszy teren poszukiwaniami i po kilku minutach ich znalezlismy.
Kazdy z nas wykonal po 1-2 podejscia i juz nie bylo sladu po szturmowcach - znow kazdy z nas stracil po jednym.

Zglaszam:
Zestrzelilem 1 P-40 i 1 Il-2
Widzialem jak Stabsfw. Heiko Steinbach i Obfw. Rudolf Sagebrecht zestrzelili rowniez po 1 Il-2, a sami zglaszaja ponadto po jednym P-40.

Stabsfw. Mark Schaefer
 
plush


Dołączył: 06 Lis 2001
Posty: 375
Miasto: Chelm

Post2003-08-23, 09:33      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
kurde a mi sie komp zwiesil i nie polatalem sobie :/
 
ceer


Dołączył: 21 Sie 2001
Posty: 1897
Miasto: Poznan (GG3734938)

Post2003-08-24, 00:50      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Lt. Bernhart Weeloff:
Start do kolejnej misji odbyl sie w sceneri wschodzacego slonca. Nie bylo jednak czasu na podziwianie widokow - naszym zadaniem bylo patrolowanie terenu nad miastem. Dolot nad cel i patrol trwajacy ponad 20 minut nie przyniosly zadnych efektow w postaci kontaktu z sowietami. Powrotowi nad baze owarzyszyla gestniejaca mgla. Im nizszy pulap lotu tym bylo trudniej zachowac orientacje. Samo lotnisko bylo spowite calunami mgly, nie bylo tragicznie, ale widocznosc byla dosc ograniczona. Zdecydowalem sie wykonac pierwsze swoje podejscie na to lotnisko od strony morza, co spowodowalo, ze przekraczajac linie brzegowa i tracac pulap wciaz nie mialem kontaktu wzrokowego z lotniskiem. Gdy zauwazylem iz nie zdolam usiasc powiadomilem dowodce, zauwazywszy zepsute radio stracilem orientacje, mgla zgesteniala, odzyskaie kontroli nad polozeniem nurkujacego samolotu trwalo zbyt dlugo...
DID
Bilans: 10 lotow bojowych, 3 zwyciestwa
 
Centrum Fanów Symulatorów » Symulatory lotu » DEAD is DEAD Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 69, 70, 71 ... 171, 172, 173  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
Skocz do: