Centrum Fanów Symulatorów » Symulatory lotu » DEAD is DEAD
Napisz nowy temat    Odpowiedz do tematu

DEAD is DEAD

Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 67, 68, 69 ... 171, 172, 173  Następny
Autor Wiadomość
Tiges


Dołączył: 17 Sie 2001
Posty: 2233
Miasto: Wrocław/Warszawa

Post2003-08-18, 18:02      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Akurat obejrzalem sobie ten atak na Snake na tracku .... tak warpowales mi, ze raz byles przede mna a raz za mna, a ja chcialem utrzymac 150 m za tobia i zaatakowac jak odpadniesz ... zobacz tam ze przez chwile cie nie ma i oddalem serie, a po chwili znowu byles przede mna .. jak zobaczylem co sie dzieje to jednak odpuscilem, bo niebezpiecznie bylo ...

wogole cos po paczu mi il po sieci cienko chodzi a normalna kampania jest ok.
 
Reklamy
^kiler


Dołączył: 09 Maj 2003
Posty: 511
Miasto: Radom

Post2003-08-18, 18:56      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
No coz u mnie nic nie warpowalo i postanowilem bez komentarza uwiecznic troszke fotek- szkoda ze tak wyszlo
 
Tiges


Dołączył: 17 Sie 2001
Posty: 2233
Miasto: Wrocław/Warszawa

Post2003-08-18, 19:51      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
ja na usprawiedliwienie mam to:
http://www.tiges.republika.pl/kiler_ufo.avi

Ja myslalem ze cie wyprzedzielem bo roznica predkosci wyszla znaczna przez warpa.
po tym zwialem i kiler tez i Jaceq dorwal te Lagga :/
Jeszcze resztki instyktu samozachwczego sie w nas tli .. ale Jaceq to niestety robi nagminnie takie numery i jedno zderzenie bylo
 
Snake-


Dołączył: 05 Lis 2001
Posty: 1695
Miasto: Warszawa

Post2003-08-19, 01:16      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Data:
3.09.43

Pogoda:
Lekkie zachmurzenie 3/10, podstawa 1300

Zadanie:
Atak na artylerie pod Kabardinka

Przebieg:
Stabsfw. Jakob Müller zniszczyl 7 celow naziemnych. Zostal zestrzelony przez obrone naziemna podczas ostatniego ataku. Wyskoczyl z samolotu, jednak zabil sie podczas ladowania w lesie pokrywajacym stok wzgorza.

Dca jednostki
 
Snake-


Dołączył: 05 Lis 2001
Posty: 1695
Miasto: Warszawa

Post2003-08-19, 01:20      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Skrocony raport z wypadku

Data:
4.09.43

Przebieg:
Chwile po starcie z niewiadomych przyczyn samolot Obfw. Kurta Uhlheima przewrocil sie na skrzydlo i rozbil. Pilot zginal na miejscu.
Przyczyna katastrofy nieznana, prawdopodobnie usterka techniczna.

Dca jednostki
 
Snake-


Dołączył: 05 Lis 2001
Posty: 1695
Miasto: Warszawa

Post2003-08-19, 01:55      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Data:
5.09.43

Start:
11:50

Pogoda:
Bezchmurna

Zadanie:
Patrol w okolicy m. Taman

Przebieg:
Wystartowalismy w 4 maszyny i wznieslismy sie na 2500m. Druga para patrolowala nieco na polnoc, na 3000m. Gdy wydawalo sie, ze juz nikt sie nie pojawi, nagle dostrzeglismy nisko idace Ily-2. Za nimi, sporo wyzej szly 4 mysliwce eskorty - jak sie okazalo pozniej, byly to Jaki-1.
Razem z prowadzacym zaatakowalismy szturmowce, a druga para miala nas oslaniac. Ily szly w szyku torowym przygotowane do ataku na konwoj, ktory widzielismy wczesniej. Nie bylo czasu do zastanowienia, wiec rzucilem sie wiec z gory na wrogie samoloty. Wystrzelilem rakiety w przedostatniego (chybily) i przemknalem tuz obok niego wychodzac ponizej wrogich maszyn, aby nie mogli mnie ostrzeliwywac tylni strzelcy.
Szedlem pelnym gazem i walilem w kolejne maszyny. Powaznie uszkodzilem 2 z nich (widzialem wielokrotne trafienia z dzialek i odpadajace czasem wielkie platy blach poszycia!). Skupilem sie na prowadzacym samolocie i oddalem do niego dluga serie. Jeszcze zanim go minalem, widzialem jak ostro zanurkowal. Gdy wyrwalem w gore, zobaczylem jak rozbija sie po chwili o ziemie!
Nawrocilem wyciagnieta petla i znow ruszylem na wroga. Zobaczylem z gory, ze zlamaly szyk ! Udalo sie ! Przerwaly atak ! Jedna z maszyn wyraznie zwolnila i nastepna prawie w nia wleciala. Widac bylo, ze Rosjanie spanikowali i zaczeli rozpraszac sie po niebie zamiast atakowac jadace dolem samochody. Do naszego ostrzalu dolaczyli sie koledzy z ziemi i widzialem jak stracily jedna z maszyn. Wtedy natarlem po raz drugi. Wybralem jeszcze nieuszkodzona maszyne, ktora ominalem w poprzednim ataku. Widzialem jak wyrwala nieco w gore jak sie ustawialem na jej ogonie. Na jej nieszczescie.
Potezna seria oderwala lewe skrzydlo maszyny, a ta zawirowala w szalenczym piruecie. Tak krecac sie poszla do ziemi, a zaloga nie miala szans sie uratowac.
Gdy wyrywalem do nastepnego ataku, zobaczylem jak obok mojej kabiny przemknely blyszczace smugi. Spojrzalem przez ramie i zobaczylem na ogonie Jaka ! Widac jakis przedostal sie przez nasza oslone i przyszedl na pomoc swoim kolegom. Szarpnalem drazek i przewalilem sie na skrzydlo. Niestety radziecki pilot byl swietnym strzelcem i druga seria juz nie chybil. Zobaczylem blysk na oslonie silnika z prawej strony, a po kadlubie rozeszlo sie gluche uderzenie. Samolotem szarpnelo, spod maski rozlegl sie przerazliwy halas i terkot i silnik sie zatrzymal. Odwrocilem samolot na plecy i reszta serii przeszla za wysoko. Gdy wyprostowalem samolot, zobaczylem jak Rosjanin odchodzi w gore, a moje smiglo przestaje sie obracac przy akompaniamencie zgrzytow i jekow zdychajacego BMW. Zameldowalem, ze mam uszkodzony silnik i bede awaryjnie siadal. Prawie w tym samym momencie zglosil to samo moj prowadzacy. Teraz w powietrzu pozostaly tylko 2 nasze foki przeciwko 4 Jakom i 6-7 Ilom-2.
Tymczasem Rosjanin zmienil cel i zaatakowal mojego prowadzacego. Krzyknalem przez radio zeby uwazal, a ten zrobil wdzieczny unik. Seria przeszla bokiem, a Rosjanin znow odbil w gore. Widzialem jeszcze jak po chwili moj prowadzacy wygrzmocil przytwardo w pole i poturlal sie kawalek niszczczac dosc gruntownie swoj samolot. Na szczescie jemu sie nic nie stalo poza kilkoma siniakami.
Czas bylo zajac sie wlasnym polozeniem. Nikt mnie juz nie atakowal, wiec moglem spokojnie siadac. Niestety do bazy mialem za daleko - dobrze ponad 5km. Postanowilem posadzic sie bez kol w poblizu Tamanu. Samolot wytracil juz predkosc, wiec opuscilem dziob i zszedlem na 100m. Wystawilem klapy i wykrecilem zeby ladowac u stop skarpy, ktora mialem teraz po lewej stronie. Lecialem teraz wprost na Taman, co raczej dobrze nie wrozylo, bo glupio by bylo wpakowac sie komus w stodole. A przeciez na drodze jeszcze mogly mi stanac drzewa, ktore rosly we wsi dosc gesto.
Chalupy zaczely sie robic niebezpiecznie duze, wiec posadzilem delikatnie moja foke na ziemi. Gdy dotknela gruntu, leciutko podskoczyla, ale ladowanie bylo o dziwo bardzo miekkie. Powoli dosunalem sie tak w poblize wsi i zatrzymalem jakies 300m od pierwszych zabudowan.

Moja maszyne wlasnie sciagaja z pola. Podobno wyglada calkiem niezle, tylko silnik jest do wymiany i trzeba bedzie ja tu i tam wyklepac. Ale jest dobrze, najwazniejsze, ze dowiozla mnie calo w poblize domu.

Zglaszam:
Zestrzelilem 2 Ily-2 i uszkodzilem powaznie 2 kolejne. Nie widzialem zadnych zestrzelen kolegow.
 
Czary


Dołączył: 22 Sie 2001
Posty: 952
Miasto: Zduńska Wola

Post2003-08-19, 02:40      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Misja z 4 września :

Start przysporzył nam trochę niespodzinek gdyż 2 maszyny miały kłopoty - i niestety jeden pilot przypłacił życiem nieudany start (Obfw. Kurt Uhlheim).

Lot nad cel i patrol bojowy nie odznaczał się niczym szczególnym. W trakcie lotu zaobserwowałem iż moją maszynę trapi niedobór mocy, nie mogłem dojść prowadzącego ale na szczęście obyło się bez większych kłopotów. Po powrocie na lotnisko poinformowałem szefa mechaników o występujących problemach.

Misja z 5 września :

Tym razem my spodziewaliśmy się najeźdźców. Podzieleni na 2 grupy (2+2) jako druga para otrzymaliśmy rozkaz utrzymywania kontaktu z parę cięższych Fw i trzymania wysokości + 1000 m.
Po kilku minutach pojawiły się cele - grupa kilku Iłów-2 oraz formacja 4 Jaków. Walka była dość zacięta - za wszeklą cenę nie mogliśmy dopuścić aby Iły zaatakowały nasze pojazdy.
Korzystając z przewagi wysokości atakowałem myśliwce - niestety tempo i dynamika podczas tej potyczki nie pozwoliła mi na czas wesprzeć dowódcy - ten atakowany przez Jaka musiał opuścić uszkodzoną maszynę.
Szybko okazało się że Iły zostały rozproszone i z ich ataku nic nie wyjdzie. Jaki również rozpierzchły się po niebie - ja atakowałem 3 krotnie. Najpierw w pobliżu miasta - krótka seria dosięgła Jaka ale nie uczyniła dużej szkody. Następnie zaatakowałem samotny myśliwiec z iście snajperskiej odległości - 450 m. Ku mojemu zaskoczeniu otrzymał kilka trafień z 20 mm. Kiedy udało mi się podejść bliżej odpaliłem kolejne pociski - liczne trafienia rozbłysły na kadłubie i skrzydłach a Jak pochylił się na bok i leciał "na żyletę". Próbowałem zająć jak najdogodniejszą pozycję do kolejnego ataku. Myśliwiec jednak leciał bez wyraźnej zmiany kursu dość długo w nietypowym położeniu. Kiedy przelatywałem ciągnąc w górę odniosłem wrażenie że pilot nie kontroluje już swojej maszyny. Będąc na szczycie wznoszenia przez prawe ramię dostrzegłem jak rozbija się w płytkiej wodzie przy brzegu. Nie widziałem czy ruski lotnik opuścił swoją maszynę - zresztą i tak chyba było za nisko.

Podsumowując misja udana choć okupiona stratami w sprzęcie. Zgłaszam zestrzelenie jednego Jaka.
 
ceer


Dołączył: 21 Sie 2001
Posty: 1897
Miasto: Poznan (GG3734938)

Post2003-08-19, 15:43      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Do soboty bede mial troszke czasu, wiec jesli beda aktualne dane w tabeli (a na razie ponoc nie sa) to pusccie mi info na priva, zrobie aktualne statsy... Od ostatnich minely juz chyba 2 miesiace, wiec troszke sie pozmienialo
A, i moze jakis locik sie uda zorganizowac do soboty, he?
 
beryl


Dołączył: 10 Lis 2001
Posty: 1832
Miasto: Łask

Post2003-08-19, 15:49      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Wow, ta 109 Tigesa ma namalowane pasy inwazyjne z Normandii
 
Snake-


Dołączył: 05 Lis 2001
Posty: 1695
Miasto: Warszawa

Post2003-08-19, 16:17      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Statsy sa juz aktualne (dzis zupdate'owalem je po ostatnich lotach)
A loty sa obecnie codziennie (zazwyczaj po 2 ), wiec do soboty troche tego nawet wylatamy
 
ceer


Dołączył: 21 Sie 2001
Posty: 1897
Miasto: Poznan (GG3734938)

Post2003-08-19, 16:53      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Nie no, jak dzis posiedze w statsach, to juz wystarczy. Jutro za to pisze sie na locik
 
Richie


Dołączył: 16 Sie 2001
Posty: 20333
Miasto: Lublin/Wrocław

Post2003-08-19, 17:02      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
dzis zona pisze prace mgr na kompie, ale jutro takze sie pisze ale dopiero jak bedzie serek stal, nie na 2 godziny siedzenia na GG pliz

p.s. da sie tak wygenerowac misje zebym mogl postrzelac do ceera?
 
Snake-


Dołączył: 05 Lis 2001
Posty: 1695
Miasto: Warszawa

Post2003-08-19, 17:19      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
W ostatniej misji mielisy nadmiar graczy i Talgot i Yatza "poszli do Ruskich"
Wiec jak jeszcze kilka osob sie pojawi, to nawet nie tyle bedziesz mogl postrzelac do Ceera, ale bedziesz musial
Aha, wczorajszy test 'dedyka' wypadl nadzwyczaj pomyslnie i wyglada na to, ze jak tylko bedzie Oldwin, to mamy hosta do grania
 
ceer


Dołączył: 21 Sie 2001
Posty: 1897
Miasto: Poznan (GG3734938)

Post2003-08-19, 17:31      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Richie napisał:
... ale dopiero jak bedzie serek stal, nie na 2 godziny siedzenia na GG pliz

O wlasnie, popieram

Richie napisał:

p.s. da sie tak wygenerowac misje zebym mogl postrzelac do ceera?

to sie nazywa mobilizacja
 
Tiges


Dołączył: 17 Sie 2001
Posty: 2233
Miasto: Wrocław/Warszawa

Post2003-08-19, 17:36      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
beryl napisał:
Wow, ta 109 Tigesa ma namalowane pasy inwazyjne z Normandii


Zmieniam historie
 
Centrum Fanów Symulatorów » Symulatory lotu » DEAD is DEAD Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 67, 68, 69 ... 171, 172, 173  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
Skocz do: