Centrum Fanów Symulatorów » Symulatory lotu » DEAD is DEAD
Napisz nowy temat    Odpowiedz do tematu

DEAD is DEAD

Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 59, 60, 61 ... 171, 172, 173  Następny
Autor Wiadomość
^kiler


Dołączył: 09 Maj 2003
Posty: 511
Miasto: Radom

Post2003-07-22, 14:27      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Jest coraz wiecej chetnych wiec dowodztwo zarzadza odprawe na dzis o 22:30!!!!!!Zglaszac sie na odprawe!!!!!!!
 
Reklamy
kavoo


Dołączył: 16 Sie 2001
Posty: 8688
Miasto: 100lica

Post2003-07-22, 14:40      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Ja poki co pilnie terminuje w Szkole Oficerskiej pod München , ale idzie mi nienajgorzej (ostatnio nawet znalazlem lotnisko bez map icons ). Ladowanie nie stanowi problemu, w stracaniu czerwonych skrzydel tez sie stale podciagam, nauka trafiania w cele naziemne jeszcze przede mna

Mysle, ze niedlugo dostane bilet na front wschodni i sila Luftwaffe wzrosnie o jakies (realnie oceniajac moje obecne mozliwosci) pol pilota
 
^kiler


Dołączył: 09 Maj 2003
Posty: 511
Miasto: Radom

Post2003-07-22, 14:44      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
kavoo napisał:
Ja poki co pilnie terminuje w Szkole Oficerskiej

Mysle, ze niedlugo dostane bilet na front wschodni i sila Luftwaffe wzrosnie o jakies (realnie oceniajac moje obecne mozliwosci) pol pilota

Bedziemy uradowani Wczoraj DM, dzisiaj zapowiedzial sie kavoo-jak tak dalej pojdzie to Ruscy pouciekaja!!!!!!!
A kto bedzie jezdzil w Nascar?????
 
kavoo


Dołączył: 16 Sie 2001
Posty: 8688
Miasto: 100lica

Post2003-07-22, 14:49      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
No ja sie juz niesmialo zapowiedzialem w ZW, ale zapowiedzi to jedno, a umiejetnosci to drugie

Na razie jestem jeszcze na etapie dopieszczania optymalnej konfiguracji kontrolera, no i jeszcze waham sie jak sie nauczyc rozgladac - hatem czy lewa reka przy pomocy mychy

Tydzien, maksymalnie dwa i powinienem byc gotowy

^kiler napisał:
A kto bedzie jezdzil w Nascar?????

No worries, w FB nie trzeba trenowac i dopieszczac setupow, wiec nie zajmuje tyle czasu - z NASCAR nie bedzie kolidowac
 
Tiges


Dołączył: 17 Sie 2001
Posty: 2233
Miasto: Wrocław/Warszawa

Post2003-07-22, 15:08      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Komisja w skladzie: tiges, kiler i czary orzekla ze Jak jest zaliczony tigesowi, poniewaz uszkodzenia zadane Jakowi na 6000m uznano za smiertelne. Kiler dobil go juz nad ziemia, po tym jak Jakowi zatarl sie juz silnik przez zniszczenia zadane przez tigesa ...podpisano
wielce szanowna komisja do spraw roznych

ps. ja bym dal po polowce, ale nie ma polowek :/
 
ODuck


Dołączył: 28 Sie 2001
Posty: 4634

Post2003-07-22, 15:09      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
no nie ukrywam ze ja tez troche podladowalem akumulatory zajawkowe co do Il2 ale na pewno regularnie nie mam jak latac... ale jako ze OFP mi sie wykrzaczylo i nie chce wstac to moze je wywale na razie, zachowam sejwy i sie dolacze jakos
 
DariuszM


Dołączył: 17 Sie 2001
Posty: 4793
Miasto: Poznan

Post2003-07-22, 15:54      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
kurcze mi cos wczoraj fatalnie lecialo sie tym Fw, ciagle tendencje do spina, dziwne kolysanie sie...on tak specjalnie jest malo pilot-friendly? bo w zw na jakach, ławoczkinach i bf'ach bylo totalnie inaczej...
 
Tiges


Dołączył: 17 Sie 2001
Posty: 2233
Miasto: Wrocław/Warszawa

Post2003-07-22, 17:27      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Foka to krowa jest .. jej zaleta to niezle wznoszenie i lot nurkowy.

Dlatego AI broniac sie przed FW190 schodza na dol i zaczynaja walke kolowa w nadziei ze foka sie zwali sama. W takim przypadku lepiej zrobic jojo i z nurka pogonic ruska
 
Jaceqp





Post2003-07-22, 20:57      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
jestem chetny więc chętnie spróbuje pierwszych moich sił na DiD'ku Latam w ił'a już jakiś czas i mam nadzieję że jakoś sobie poradzę... Tylko dajcie kilka informacji nt. zasad - kto, gdzie serwa stawia itp ... Wczoraj na chwilkę skoczyłem na RW żeby sprawdzić czy w ogóle się podepnę - działało ok chociaż byłem tam z 3sek i nikogo nie słyszałem... Do tej pory korzystałem z serwka RW Plush'a...

Anyway - dajcie któryś znać na gg: 1495780

pozdro.
Jaceqp
 
Jaceqp





Post2003-07-23, 02:08      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
tja.... Wszystko ładnie pięknie ale 3 utraty połączenia w ciągu ok. godziny znacznie psują całą zabawę dotyczącą latania. Udało mi się na początku uszkodzić jednego Jaka - w międzyczasie ledwo unikając problemów - otrzymałem dość celną serię na szczęście uszkodzenia nie były na tyle poważne i mogłem kontynuować lot (uszkodzony lekko silnik i lekko przeczesane poszycie lewego skrzydła owocujące ściąganiem na jedną stronę). Po drobnym zagubieniu dotarłem nad nękane lotnisko. Przy schodzeniu do zrzutu przechyliłem maszynę na lewe skrzydło co spowodowało dość mocne ściągnięcie i w efekcie zrzut pod kątem okazał się chybiony. Częściowy zapas amunicji pozwolił jeszcze na zniszczenie jednego samolotu na lotnisku. Po drugim podejściu i ostrzelaniu kolejnego celu nastpił rekonekt

Drugi lot nie był przerywany wadliwością łącza... Zabrałem 1x250 + 4x50. Lot nad cel odbył się bez problemów. Dwa zrzuty 50'tek nie przyniosły skutku nie licząc faktu że drugi zrzut mimo rozproszenia pojazdów zaowocował eksplozją tuż obok przejeżdżającej ciężarówki... Nie uległa ona jednak zniszczeniu.
Wykorzystując ostatni - największy ładunek (250) zniżyłem się za blisko drogi i eksplozja bomby rozerwała mi prawe skrzydło. Opuszczenie maszyny nie było możliwe z powodu małej wysokości i szybkiemu opadaniu. Pilot Killed...

Mimo problemów z łączem (I lot) i głupim będem wykluczającym mój powrót do bazy (II lot) wydaje mi się, że latało się całkiem przjemnie. Loty na zasadach DiD mają swoje zalety i uczą opanowania i koncentracji podczas latania jednocześnie wymuszając na graczu dobre poznanie własnej maszyny i jej parametrów w powietrzu.

Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się zgramy Choć najczęściej (choć nie zawsze) w godz: 22.00-23.00 mam różne problemy z internetem.

OKI, kończę już - o 800 trzeba wstawać i zasuwać do pracy... See ya all..

PS: Czy komuś się w ogóle chciało doczytać do tego miejsca??

pozdr.
Jaceqp
 
^kiler


Dołączył: 09 Maj 2003
Posty: 511
Miasto: Radom

Post2003-07-23, 13:21      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
23 lipiec 1943r.
Misja: Zniszczyc co sie da na ruskim lotnisku
Sklad:
Stabsfw. Sascha Steinhauer (+1)
Obfw. Edgar Konrad (+2)
Stabsfw. Michael Weiss (+3)
Stabfw. Kai Schreiner (+4)
Obfw. UNKNOWN-Nowy prosto z Berlina (Jaceqp)
Misja jak wiele poprzednich- jestesmy w glebokim odwrocie.Nie jest wesolo.Coraz wiecej z nas ginie.Tym razem bedziemy bombardowac lotnisko.Juz przy dolocie atakuja nas Yaki.Wydaje odpowiednie rozkazy.Tymczasem jeden atakuje moje tyly.Z bomba nie moge dobrze manewrowac!!!Wolam pomocy.Znajduje ja nieoczekiwanie od nowego.THX Jaceqp!!!!Grzeje wiec dalej na lotnisko wroga.Tu znajduje 2 Yaki ktore chca wystartowac.Bomba Konrada niszczy sporo hangarow.Ja trafiam pomiedzy kolujacy samolot a beczki z paliwem.Wszystko razem wybucha.Nagle dostrzegam 2 Yaki chcace wyladowac.Wolam skrzydlowego.Ja zamierzylem sie na ladujacego.Niestety pudluje.Za drugiego wzial sie Konrad.Zapedzil sie za nim bardzo daleko.Zostalem sam nad lotniskiem.Probowalem jeszcze walic do tego kolujacego- jednak bez rezultatu.Widzialem jak raz po raz wybuchal-ale nie moglem zadac mu smiertelnego ciosu.Tymczasem reszta eskadry przytargala sie nad lotnisko.Widzialem tez jak przylecieli chlopaki z oslony.Zaczela sie sieczka.Podbudowany tym widokiem celnie rozsialem 2 samoloty na stojance.Kolejne zajscie i nie ma jednego AAA. Michael Weiss i Kai Schreiner wryli w ziemie.Ten drugi probowal wyladowac po kolege.Szybko zadecydowalem ze trzeba im pomoc.Postanowilem zdjac dwa pracujace dziala i wyladowac.Niestety zostala mi tylko sikawka.Po nieudanych 4 zajsciach postanowilem siadac.Udalo sie.Zatrzymalem sie i uslyszalem rozradowane glosy chlopakow ze juz biegna!!!!!Nagle zrobilo sie ciemno.......................
Zglaszam: 1 samolot kolujacy, 2 samoloty na stojankach, 1 AAA
Status:KIA
Stabsfw. Sascha Steinhauer
Posmiertnie awansowany do Lt.
 
Tiges


Dołączył: 17 Sie 2001
Posty: 2233
Miasto: Wrocław/Warszawa

Post2003-07-23, 13:48      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
23 Lipiec
Obfw. Edgar Konrad

Praktycznie mamy permanentny odwrot na z gory upatrzone pozycje (tak mowilo w kronice). Stracilismy Bielgorod i kwestia czasu jest kiedy wycofamy sie z lotniska zapasowego. Na razie jednak mielismy zdemolowac ruskie lotnisko. Po drodze zaatakowaly nas Jaki 9, ale z dowodca odeszlismy nurkiem od walki, aby zbombardowac lotnisko. Jakami zajeli sie koledzy.
Celnie wymierzona bomba rozwalila 6 samolotow i jeden samochod. Sascha takze nie chcial byc gorszy i po naszym nalocie nie bylo co zbierac. W koncu zaatakowaly nas dwa Jaki. Ja wzialem na cel skrzydlowego, ktory zaczal uciekac. Po dosc dlugim poscigu go dopadlem. Ale szybkie sa cholery. Wrocilem nad lotnisko, gdzie koledzy demolowali pozostale obiekty. Po kilku nalotach dostalem z flaka skrzydlo i musialem sie wycofac z walki przez uciekajace paliwo. Wrocilem juz na oparach. I to byl pierwszy i ostatni powrot tego dnia. Wyslalem rzeczy kolegow do ich rodzin. Pusto sie zrobilo w kantynie
Zglaszam 1 Jaka w powietrzu i 6 samolotow na ziemi
 
^kiler


Dołączył: 09 Maj 2003
Posty: 511
Miasto: Radom

Post2003-07-23, 22:47      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Jaceqp napisał:

PS: Czy komuś się w ogóle chciało doczytać do tego miejsca??

pozdr.
Jaceqp

Mamy tu taki zwyczaj ze wszycho czytamy od poczatku do konca.....................a czasem nawet z zapartym tchem
 
^kiler


Dołączył: 09 Maj 2003
Posty: 511
Miasto: Radom

Post2003-07-23, 23:27      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
24 lipiec 1943
Misja: Zniszczyc wrogi konwoj
Sklad:
Stabsfw. Edgar Konrad (+1)
Obfw. Michael Kloffe (+2)
Obfw. Dennis Rubeck (+3)
Obfw. Uwe Raab (+4)
Obfw. Hans Fleischer (+5)
Pogoda nienajlepsza.Od rana leje jak z cebra.Az tu nagle alarm i odprawa przed lotem.Wywiad wykryl jakies ciezarowki z zaopatrzeniem wroga.Rozkaz brzmial krotko:Namierzyc i zniszczyc.Wskoczylem do maszyny jako prowadzacy drugiej pary.Moj skrzydlowy trzymal sie mnie przez caly lot.To dobry chlopak.A i mnie bylo razniej.Po dolocie do drogi, ktora mielismy przeszukac rozdzielilismy sie.Ja z moim skrzydlowym polecielismy na poludnie.Wkrotce zauwazylem ciezarowki.Krotki raport w radio- no i oczywiscie repost dowodcy- atakowac!!!!W pierwszym zajsciu zniszczylem 2 ciezarowki.Zaraz za mna atakowal Raab.Drugie podejscie dalo mi tyle co i nic.Spudlowalem.Przy trzecim zajsciu pojawila sie reszta.Pojawily sie kolorowe fajerwerki rozblyskujacych kul smugowych.Ja mialem na pokladzie jeszcze jedna bombke.250kg-cudenko.Niestety w tak zla pogode zle ocenilem cel.Zrzucilem ja na zniszczone juz przeze mnie ciezarowki.Wybuch byl niesamowity.Obie rozwalily sie tak ze nie bylo co zbierac.Zauwazylem jednak cos jeszcze..............za mna byl moj skrzydlowy.Chyba za blisko podszedl.............probowalem go wywolac............ .Cisza.............Po powrocie moje obawy potwierdzili koledzy.Prawdopodobnie zginal od sily wybuchu mojej bomby...............Caly wieczor mialem wyrzuty sumienia choc to nie byla moja wina
Zglaszam: 2 zniszczone ciezarowki wroga
Obfw. Dennis Rubeck
 
^kiler


Dołączył: 09 Maj 2003
Posty: 511
Miasto: Radom

Post2003-07-24, 10:24      DEAD is DEAD Odpowiedz z cytatem
Poniewaz nie bedzie mnie przez cale popoludnie juz teraz informuje o locie na froncie wschodnim.Dzisiaj o 22:30-23:00!!!Piloci meldowac sie na odprawe do dowodcy!!!!!!!
PS: Przypominam wszystkim o malowaniach naszej eskadry!!!!!!!!Dobrze byloby gdyby wszyscy przestrzegali regulaminu!!! (chociaz ja ostatnio tez nie mialem )
 
Centrum Fanów Symulatorów » Symulatory lotu » DEAD is DEAD Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 59, 60, 61 ... 171, 172, 173  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
Skocz do: