Kategoria Wypadki, Marka: Renault
Opublikowane April 18, 2007
(...)
Z elektroniką w autach trzeba uważać…
A zatem… bardzo miło się jedzie trasą Katowicką – to taka namiastka niemieckich autostrad. Wystarczy jechać 130 km/h by być najszybszym. No, oczywiście najszybszym wśród prywaciarzy. Służbowe auta to zupełnie inna liga – przecież się spieszą na spotkanie. Spoko.
Wtem (to słowo pamiętam z komiksów Kajko i Kokosz – zawsze było “Wtem!” jak się Hegemon pojawiał) z potwornym piskiem i świstem wyprzedza mnie czarny Renault Laguna. Z przednich kół wali biały dym. Kierowcę widziałem przez ułamek sekundy – był w kolorze dymu. Laguna jedzie około 150 km/h a po tylnych światłach wnoszę, że kierowca usilnie próbuje ją zatrzymać. Auto nie reaguje.
Wtem (hehe… robi się z tego moje ulubione słówko) samochód gwałtownie zjeżdża na prawo, mieści się w szczelinie między barierkami i pakuje prosto w spulchnione wiosennymi deszczami pole. Podskakuje, kolebie się i trzeszczy – ale zwalnia. I to dość gwałtownie. I się w końcu zatrzymuje.
Wszyscy widzący tę akcję kierowcy, łącznie ze mną, stoją już elegancko zaparkowani na poboczu. Każdy jest ciekaw ciągu dalszego.
I wtem (wtem, wtem, wtem – mistrzowskie słowo!) otwierają się drzwi i na miękkich nogach wychodzi kierowca Laguny. Odchodzi dwa kroki i zapala papierosa. Wtedy, co bardziej ciekawi widzowie, udają się mu na spotkanie.
- Już dawno miałem wymienić klocki – chyba od grudnia mi się kontrolka hamulców pali. Jak klocki się zetrą, to luzy się w układzie robią i płynu jest za mało. Ale jakoś zwlekałem – co to są 2 lata dla takiego auta! – zapalił drugiego papierosa.
– To przez ten deszcz chyba. Elektronika pieprznęła. Nagle, podczas jazdy. To najwyższy model – wszystko tu na procesorach: skrzynia automatyczna, hamulec ręczny na guzik, gaz na czujniku, jakiś ABS kosmiczny. I wilgoć wystarczyła – rozprostował kręgosłup i zaciągnął się mocno.
- Jechałem szybko i nagle on zaczął przyspieszać. Równo do przodu. A to diesel, 150 koni, to przy każdej prędkości potrafi wyrwać jak dziki. Hamowałem, ale mniej więcej przy 30 na godzinę płyn się zagotował (bo ja, Panie, hamuję, a on ciągle jedzie, i ABS terkocze i nijak nie zwalnia), hamulce zrobiły się miękkie i znów zaczął coraz szybciej… Skrzynia to przecież automat, dzwignią ruszałem ale nic to nie dało. Ręczny na guzik to se mogłem go klikać… Odpuściłem hamulce żeby się ochłodziły i znów zacząłem hamować. Tym razem, nim się zagotowały i przestały działać, zwolniłem do 50-tki. A potem znów rura w przód. Szczęście, że to Katowicka – w mieście już by mi latarnię z miednicy wydłubywali. I tak w kółko – hamowanie, przyspieszanie, hamowanie, przyspieszanie – zaciągnął się papierosem ponownie.
- Dzwoniłem na policję, żeby mi drogę oczyścili, to posterunkowy zaczął pytać, gdzie dokładnie jestem. Mówię mu, Panie, że właśnie mijam Podkownicę, teraz już mijam Bieluny, a teraz wjeżdżam do Zagrody Dużej czy jakoś tak – westchnął.
- Szczęście, że ten zjazd w pole był – wiedziałem, że na tych grządkach wcześniej czy później się zatrzymam. Fart, że to Laguna. Pamiętam, jak zastanawiałem się nad Land Cruiserem. Tym czołgiem to bym pół tego lasu, o tam, wyrżnął. Póki ropa w baku, póty bym karczował…
Wszyscy odetchnęli z ulgą. To ogromne szczęście, że nie miał Toyoty Land Cruiser. Ten las tam na horyzoncie to rezerwat. Pod ścisłą ochroną. Karczowanie jest nielegalne…
Raven
Dołączył: 19 Sie 2001
Posty: 1686
Miasto: Wroclaw
2008-05-06, 12:49 Głupoty
Ciekawa fikcja literacka
IceMan
Dołączył: 17 Sie 2001
Posty: 3992
Miasto: Szczecin
2008-05-06, 15:28 Głupoty
nieprawda
turbodiesel jesli ma padnieta turbine ktora przepuszcza olej do dolotu w pewnym momencie zacznie chodzic na tym oleju wlasnie, oleju z silnika ktory smaruje turbo, ale ze turbo nieszczelne to olej trafia do dolotu i silnik sam sobie chodzi nawet po wylaczeniu stacyjki
gdzies na streetracingforum byl filmik z bmw x5 chyba, wlasnie w takiej sytuacji, stal na postoju i nijak nie umieli silnika zgasic
nie wiem czy to by mialo na tyle mocy zeby auto pojechalo ale kto wie
Kekacz
Daccordi
Mitico
Dołączył: 18 Sie 2001
Posty: 3271
Miasto: Rzeszów
2008-05-06, 16:27 Głupoty
też już czytalem sporo o turbodieslach.
Warto spytac google pod kątem hasła "śmierć diesla"
lefty
Dołączył: 17 Sie 2001
Posty: 9068
Miasto: Rzeszów
2008-05-06, 17:55 Głupoty
Wczorajszy final mistrzostw swiata w snookerze Ten sam koles co 4 lata temu, rowniez w finale w ktorym gral Ronnie O'Sullivan http://youtube.com/watch?v=WrxiwXLgme4